Wczorajsza sesja w USA miała dwa oblicza. Po bardzo dobrym początku notowań i znacznej zwyżce indeksów sięgającej w przypadku Nasdaq ponad 2%, w drugiej części sesji ponownie przeważyła chęć do realizacji zysków, która wywołana była głównie obawami o wyniki spółek. W konsekwencji Dow Jones zyskał jedynie +0,35% i zakończył sesję na poziomie 9.587 pkt., natomiast Nasdaq stracił ?0,53% co przełożyło się na poziom 1.827 pkt.

Początkowy optymizm inwestorów wynikał z powrotu dobrej koniunktury na giełdach europejskich. Inwestorzy pozytywnie przyjęli decyzję Europejskiego Banku Centralnego oraz Banku Anglii o większej niż się wcześniej spodziewano obniżce stóp procentowych. Stopy spadły o 50 pb., podczas gdy rynek oczekiwał cięcia o 25 pb. Nie bez znaczenia były również niezłe dane makro. Liczba podań o zasiłki dla bezrobotnych wyniosła 450 tys., czyli o 46 tysięcy mniej niż tydzień wcześniej. Analitycy spodziewali się, że liczba ta wyniesie 500 tys. Natomiast ceny towarów importowanych spadły w październiku o 2,4%, na co główny wpływ miały przede wszystkim niższe ceny paliw. Nie licząc paliw ceny spadły o 0,4%.

Ze spółek na uwagę zasługuje znaczne pogorszenie wyników finansowych Walt Disney. W trzecim kwartale zysk netto spółki spadł aż o 82%, na co główny wpływ miała pogarszająca się koniunktura całej gospodarki. Natomiast sprzedaż największego detalisty Wal-Mart w październiku wzrosła o 6,7%. Przebieg dzisiejszej sesji zdeterminują dane makro. O godz. 14.30 poznamy wskaźnik cen producentów PPI za październik. Spodziewany jest spadek o 0,3%. Natomiast o 15.45 podany zostanie wskaźnik Michigan Sentiment za listopad. Analitycy prognozują spadek tego wskaźnika do poziomu 80,5 pkt. z 82,7 w miesiącu poprzednim.

Mariusz Puchałka

Dom Maklerski BSK S.A.