Około południa WIG20 dotarł do poziomu 1266 pkt., wyznaczonego przez szczyt z końca października. Wobec optymistycznego przebiegu wczorajszych notowań i dużej determinacji kupujących, którą widać w pierwszej połowie dzisiejszej sesji można powiedzieć, że znaleźliśmy się w bardzo ważnym momencie. Przedostanie się kilka punktów powyżej oporu może wyzwolić kolejną falę entuzjazmu i przesądzić o zakończeniu korekty spadkowej. Na razie nasz rynek jest nieczuły na wydarzenia na europejskich giełdach, gdzie sesje przebiegają pod znakiem spadków. Jednak biorąc pod uwagę skalę poprzedzających je zwyżek nie można powiedzieć, by były one dotkliwe. DAX traci około 1%, po niecałe 0,5% spadają giełdy w Paryżu i Londynie. Nie ma jednak wątpliwości, iż wyczekują one na doniesienia z amerykańskich parkietów, gdzie wczoraj wyraźnie zaznaczyła się chęć realizacji zysków. Stąd też można się spodziewać, że do otwarcia giełd w USA nastroje będą spokojne. Nie powinna ich zmącić publikacja indeksu PPI za październik, który poznamy o 14.30. Od niego ważniejsza będzie informacja dotycząca indeksu nastrojów za listopad, która zostanie podana o 16.00. Spodziewany jest jego spadek do 78,7 pkt. z 82,7 pkt w październiku. Wobec obserwowanej od pewnego czasu ?zabawy? z reakcją rynków na dane makroekonomiczne, gdzie wynik, choć zły, ale lepszy od oczekiwań, jest dobrą wiadomością dla inwestorów trudno przewidzieć, jak zareagują oni na dzisiejsze dane. Ze względu na to, że ostatnie wzrosty są spowodowane oczekiwaniem na poprawę koniunktury gospodarczej indeks nastrojów za listopad powinien być bardzo ważny. Lepszy od oczekiwań potwierdzi szanse na ożywienie gospodarcze i może dać kolejny impuls do wzrostu cen akcji, gorszy może zachwiać wiarą w odrodzenie gospodarek i pogłębić realizację zysków. Oczekiwania nie są wygórowane, więc jest szansa, że rzeczywisty rezultat nie będzie gorszy od prognoz.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu