Pomimo, że popyt konsumencki zanotował w październiku i na początku listopada niewielki wzrost, to i tak pozostaje nadal poniżej wartości sprzed 11-go września. Dodatkowo pogarsza się sytuacja w sektorze przemysłowym i na rynku pracy. Jedynym pozytywnym aspektem raportu FED-u był znaczny wzrost sprzedaży samochodów. Dobrze zachowywała się również cała sprzedaż detaliczna, jednak wynikało to raczej z wzmożonej ostatnio akcji promocyjnej i dyskontowej, aniżeli z naturalnego wzrostu popytu, a przecież detaliści nie mogą bez końca obniżać ceni stosując upusty i rabaty.
Wszystko to spowodowało wczoraj spadek indeksu Dow Jones o 160 pkt., do poziomu 9,711 pkt. oraz przecenę indeksu Nasdaq, do wartości 1,887 pkt., czyli o 48 pkt. Ze strony rynku, nie mały wpływ miało fiasko fuzji spółek Enron i Dynegy, co spowodowało spadek kursu akcji tej pierwszej o 85 proc., a drugiej 12 proc. Ze względu na fakt, że transakcja ta miała uchronić Enron-a przed bankructwem, spadały również akcji spółek sektora bankowego, zaangażowanych w dotychczasową akcję kredytową dla spółki. I tak J.P Morgan Chase stracił 5,8 proc. a Citigroup spadł o 5,4 proc. Z kolei, do wyprzedaży w sektorze nowych technologii przyczynił się raport o możliwych problemach z popytem na procesory Intela - Pentium 4. Informacja ta odbiła się też negatywnie na notowaniach akcji pozostałych producentów chipów.
Dzisiejszy dzień obfituje w dane makro. O godz. 14:30 ogłoszone zostaną: zeszłotygodniowa ilość nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych oraz zamówienia na dobra trwałego użytku w październiku. O ile w wypadku tych pierwszych prognozuje się praktycznie brak zmian, o tyle zakłada się, że drugie ulegną znacznej poprawie. Po tym jak we wrześniu zamówienia na dobra trwałego użytku spadły o 8,5 proc., oczekuje się że nastąpi znaczna poprawa w październiku, objawiająca się wzrostem o 1,8 proc. Natomiast o godz. 16:00 poznamy sprzedaż nowych domów w październiku. W tym przypadku, rynek jest przygotowany na jej spadek z 864 tys. do 850 tys.
Bieżące nastroje na rynku terminowym są optymistyczne. Wydaje się jednak, że korekta spadkowa nie dobiegła jeszcze końca, a dzisiejsze dane nie zapowiadają się na tyle dobrze, by to zmienić. Oczywiście reakcja rynku, w razie bardzo dobrych danych, powinna być pozytywna, jednak wątpliwe jest czy wygenerowany w ten sposób optymizm zdoła utrzymać się do końca sesji.
Opracowanie: Jacek Torowski