Wczorajszy wolumen na tych akcjach był największy od ponad miesiąca. WIG20 po przełamaniu wsparcia przy 1266 pkt. znalazł się na drodze ku kolejnemu wsparciu, wyznaczonemu przez dołek z 7 listopada przy 1210 pkt. i w związku z tym poniedziałkowa sesja nie przyniosła tu żadnych zmian. Pozytywnym aspektem była obrona przez indeks szerokiego rynku WIG bariery w postaci październikowego szczytu, co daje szansę na odbicie w dniu dzisiejszym.

Dwie kwestie są niepokojące. Pierwsza to ostatnie zmiany wcześniejszych decyzji przez rząd. Nie chodzi tu już o to, czy są to decyzje dobre, czy złe, ale to pokazuje, że gra interesów w łonie rządu jest znaczna, co nie jest pozytywne w aspekcie powracającej dyskusji o podatku importowym i żądaniach kolejnych obniżek stóp. Zmiana ustawy o NBP może wyrządzić gospodarce więcej szkód, niż wysokie stopy procentowe.

Nie można też obojętnie przejść wobec faktu przełamania przez DJIA i S&P linii dwumiesięcznych trendów wzrostowych. To dla "techników" ważny sygnał o słabnięciu trendu. Na razie skala zniżek jest na tyle mała, iż trzeba go traktować na razie w kategorii ostrzeżenia przed pogorszeniem koniunktury. Ostatnie sesje w USA pokazują, że od danych dotyczących stanu gospodarki ważniejsze stają się doniesienia polityczno-militarne (najpierw wzrosty pod złapanie bin Ladena, teraz spadek w obawie o eskalację kryzysu izraelsko-palestyńskiego).

WIG20 zaczął sesję od wzrostu do 1260 pkt., czyli o ponad 1%. Aktywność inwestorów jest na podobnym poziomie, jak wczoraj w pierwszej godzinie sesji.