U nas wczorajsza sesja była znacznie słabsza od oczekiwań i wydaje się, że głównie stoi za tym konflikt pomiędzy rządem i RPP oraz coraz mniej klarowna polityka prowadzona przez rząd, co ujawniło się chociażby w kwestii podwyżek VAT w budownictwie. Dlatego też trudno oczekiwać, aby dzisiejsza sesja na GPW była równie dobra jak wczorajsza na Wall Street, chociaż i tak oczekujemy wzrostu indeksów w granicach 1%. Potem wiele zależy od ogłaszanych o 14.30 w USA, które mogą stanowić powód dla korekty. Poznamy wtedy ilość nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych w tygodniu kończącym się 1 grudnia. Prognozy mówią o 460 tys. podań. Jeżeli będzie ich więcej, będzie to kolejna zła informacja dotycząca amerykańskiej gospodarki. Dane są tym bardziej istotne, że już jutro poznamy stopę bezrobocia za listopad. Z kolei jeszcze dzisiaj o 16.00 poznamy zmianę zamówień fabrycznych w październiku. Prognozy mówią o wzroście na poziomie 6,7%. Ze względu na odniesienie do września jest mało prawdopodobne, aby dane te okazały się słabsze od prognoz.