O godz. 20:15 naszego czasu, zgodnie z oczekiwaniami, nastąpiła jedenasta redukcja stóp procentowych w USA. Cena kredytów spadła o 25 pkt. bazowych, czyli do poziomu 1,75 proc. I gdy wydawało się, że na Wall Street powróciły byki nadszedł czas na "zimny prysznic", tym razem ze strony firmy farmaceutycznej Merck. Tak jak wcześniej pisałem, ze względu na wysoki poziom cen wielu akcji, rynek zareagował znacznie mocniej na złą wiadomość, aniżeli na szereg pozytywnych. Tak więc, po doniesieniu z Merca, że jego EPS w 2002 roku będzie znacznie poniżej obecnych oczekiwań rynku, inwestorzy rozpoczęli wyprzedaż akcji. Indeks Dow Jones stracił 33 pkt., zamykając się na poziomie 9,888.37 pkt., natomiast indeks Nasdaq zyskał 9 pkt., kończąc sesję z wynikiem 2,001 pkt. Przed większymi spadkami uratował rynek komentarz FED-u, o niewielkich zwiastunach poprawy w gospodarce. Ponadto wypowiedź FED-u, nie przekreśliła dalszego luzowania polityki monetarnej USA, co oczywiście zostało dobrze odebrane.

W dniu dzisiejszym poznamy ceny importu i exportu w listopadzie. Bieżące nastroje na rynku terminowym są optymistyczne, co daje nadzieję na lekką zwyżkę w dniu dzisiejszym. Wzrostom sprzyjać będzie również wczorajsze posesyjne podwyższenie prognozy EPS na IVQ przez firmę Procter&Gamble.

Opracowanie: Jacek Torowski