Ale przy takich krótkoterminowych rozważaniach należy przede wszystkim pamiętać o formacji głowy z ramionami, z realizacji której wynika minimalny zasięg ruchu do 1130 pkt.Może się wydawać, że za wcześnie jest mówić o takiej głębokości zniżek, bo przecież windows dressing, a do końca roku pozostało już niewiele sesji. Fundusze emerytalne zapewne będą chciały podtrzymać rynek przynajmniej w stabilizacji. Jednak biorąc pod uwagę metodologię ich działania, gdzie dominują zachowania stadne, wystarczy, że jeden z nich wyrwie się przed szereg, a pozostałe mogą dołączyć, nie chcąc pozostawać z taniejącymi akcjami. Tu akurat racjonalnych zachowań bym się nie spodziewał zwłaszcza po tym, co działo się na początku października, kiedy to wszyscy ruszyli do kupowania akcji, nie bacząc na to, że jeszcze kilka dni wcześniej opróżniali portfele po znacznie niższych cenach.

Podkreślam to, co najbardziej niepokoi na przyszłość to szerokość psującego się rynku. Wcześniej objawiało się to poprzez pogarszający się obraz spółek, teraz coraz bardziej rzuca się w oczy silna przecena pojedynczych walorów. Dziś oprócz nadal słabego Elektrimu, źle się mają KGHM i BRE, zniżkujące o ponad 3%.