Jeśli udałoby się zamknąć rynek powyżej 1195 pkt., otrzymalibyśmy pierwszy od wielu sesji pozytywny sygnał z rynku.

Zwyżkę indeksu w dużym stopniu zawdzięczamy metamorfozie Telekomunikacji, która odrobiła w całości dzisiejsze straty. Zobaczymy, czy zdoła utrzymać się na tej wysokości do końca sesji. Nie bez znaczenia jest to spory, bo ponad 2% wzrost Pekao. Jest to wszak spółka o największym, ponad 16%, udziale w WIG20.

Ale ciekawie było też na innych walorach. Po doniesieniach z WZA Netii o tym, że Telia jest gotowa zwiększyć swoje inwestycje w spółkę oraz o decyzji o dalszym jej istnieniu, kurs wzrósł powyżej poziomu 5 zł, czyli o ponad 20%. Zmniejszeniem skali zwyżki zareagował Elektrim na informację, że według kryteriów ratingowych Moody`s jest on niewypłacalny. Wydaje się jednak, że ten typ wiadomości nie może już wyrządzić więcej szkód w wycenie waloru.

Obserwowany zryw byków nie zmienia jeszcze znacząco sytuacji na rynku, choć duży obrót, jaki mu towarzyszy jest niewątpliwie pozytywnym zjawiskiem. Jeśli tendencja wzrostowa zostanie utrzymana, to stworzy to szansę na silniejsze odbicie. Tu warto zwrócić uwagę, że WIG od dwóch dni bronił się na poziomie głównej linii bessy, zbiegającej się z dołkiem z 7 listopada. W oparciu o to wsparcie mogłoby dojść do poprawy nastrojów, ale trzeba tu także zamknięcia powyżej połowy czarnej świecy z minionego czwartku.