Tyle tylko, że bardzo silny opór zaczyna się już na wysokości 1227 pkt., gdzie otwiera się luka bessy o długości 8 pkt. Jej zakrycie będzie niewątpliwym potwierdzeniem, że byki szybko odzyskują siły.

Zachowanie poszczególnych spółek jest dość zróżnicowane. Najwięcej straciły te, które wczoraj rosły najmocniej. Ale nie można powiedzieć, by straty były na tyle duże, żeby zanegować pozytywną wymowę wtorkowego wzrostu. Stosunkowo najgorzej wypada TP.S.A., która na początku kosztowała nawet poniżej 14 zł, ale teraz notowania poprawiły się i osiągnęły poziom 14,30 zł. W tym przypadku negatywnie zadziałała informacja o wielkości utworzonych rezerw na restrukturyzację zadłużenia. Z taką groźbą rynek był po części zaznajomiony, więc można się spodziewać, że Telekomunikacja nie będzie się tego powodu prezentować gorzej, niż rynek.

Na europejskich giełdach niewielkie spadki, które raczej nie będą przeszkadzać w odrabianiu strat przez nasz parkiet. Wydaje się, że ważnym poziomem będzie wczorajsze zamknięcie przy 1219 pkt. Jego przekroczenie powinno zachęcić byki do ataku na wspominaną na początku lukę bessy.

Jak zwykle nie wiadomo o której godzinie zostanie opublikowany komunikat RPP odnośnie decyzji o poziomie stóp procentowych. Można się zastanawiać, czy ewentualna decyzja o pozostawieniu ich bez zmian zostanie przez rynek źle odebrana. Z jednej strony taki werdykt jest spodziewany, z drugiej widmo spadającego tempa wzrostu PKB ciąży nad rynkiem.