Losy sesji nie są bynajmniej w tym momencie rozstrzygnięte. WIG20 przebywa w obszarze, w którym znajdował się już wczoraj, więc nie niesie to ze sobą żadnym nowych informacji. Ciągle istnieje możliwość kontynuacji odbicia, zapoczątkowanego we wtorek, a szanse na realizację tego scenariusza spadną dopiero w momencie zamknięcia indeksu poniżej 1195 pkt. Jeśli na zagranicznych rynkach nie dojdzie do nadzwyczajnych zdarzeń, to wygląda na to, że do końca roku na rynku fajerwerków nie będzie.

Na głównych giełdach w Europie niewielkie zmiany, tak samo jak na kontraktach na Nasdaq. O 14.30 kolejne tygodniowe dane o bezrobociu w USA, więc to może trochę ożywi rynki.