Nie ulega wątpliwości, że od połowy listopada trend krótkoterminowy ma kierunek spadkowy. Informuje o tym sekwencja coraz niżej położonych dołków i szczytów na wykresie indeksu (wykres1). Spadająca średnia ruchoma z 15 sesji, poniżej której znajduje się WIG20 nie pozostawia tutaj zbyt wielu wątpliwości. Średnia ta zakończyła poprzednią korektę, z początku tego miesiąca. Jest wreszcie linia trendu spadkowego, pociągnięta po szczytach z 14 listopada i 6 grudnia, przebiegająca na wysokości 1250 punktów. To również wskazuje, że przewagę w krótkim terminie mają na rynku niedźwiedzie.
Przeciw tym wszystkim argumentom stoi wysoka wtorkowa biała świeca, ukształtowana przy wysokim wolumenie (wykres2). To za mało, że na tej podstawie prognozować zwyżkę, choćby do szczytu na 1350 punktów. Najpierw musi być przełamane 1250 punktów, dopiero znajdzie się miejsce na dalszą zwyżkę. Po drodze jest jeszcze luka bessy, której górne ograniczenie znajduje się na wysokości 1237 pkt.
Wtorkowa świeca spełnia na razie rolę wsparcia - niedźwiedzie nie mogą zepchnąć wartości indeksu poniżej 1195 pkt., gdzie znajduje się połowa tej świecy.
Do słabszych akcji zalicza się w tej chwili KGHM (wykres3). Inwestorzy jak na razie z rezerwą przyjęli plany nowego zarządu spółki, bo kurs akcji spadł właśnie poniżej ostatniego lokalnego dołka i jest najniższy od miesiąca. Stąd już dużo bliżej do październikowego dołka ukształtowanego na poziomie 10 zł, niż do szczytu z połowy listopada na 15,1 zł, choć obecny kurs (13,25 zł) może wskazywać, że jest na odwrót.
W efekcie ostatniego zrywu kupujących wzrosły notowania Telekomunikacji (wykres4). Wykres kursu powrócił powyżej linii szyi formacji głowy z ramionami, co sprawiło, że formacja została załamana. Zwykle w takiej sytuacji można spodziewać się wzrostu kursu do najwyższego punktu figury. Ponieważ notowania nie chcą specjalnie dalej rosnąć przypuszczam, że formacja po prostu nie istnieje lub, jak to czasem zdarza się na rynku, mimo formalnego załamania formacji wykres kursu będzie kontynuował wynikający z niej trend.