Reklama

To wciąż jest trend spadkowy

Ostatnie dwie sesje, po gwałtownym wtorkowym wzroście, nie przyniosły większych zmian na rynku. WIG20 po dwóch niewielkich spadkach ma 1206 punktów, co pozornie pozostawia pytanie o trend na najbliższych sesjach nierozstrzygnięte.

Publikacja: 21.12.2001 08:12

Nie ulega wątpliwości, że od połowy listopada trend krótkoterminowy ma kierunek spadkowy. Informuje o tym sekwencja coraz niżej położonych dołków i szczytów na wykresie indeksu (wykres1). Spadająca średnia ruchoma z 15 sesji, poniżej której znajduje się WIG20 nie pozostawia tutaj zbyt wielu wątpliwości. Średnia ta zakończyła poprzednią korektę, z początku tego miesiąca. Jest wreszcie linia trendu spadkowego, pociągnięta po szczytach z 14 listopada i 6 grudnia, przebiegająca na wysokości 1250 punktów. To również wskazuje, że przewagę w krótkim terminie mają na rynku niedźwiedzie.

Przeciw tym wszystkim argumentom stoi wysoka wtorkowa biała świeca, ukształtowana przy wysokim wolumenie (wykres2). To za mało, że na tej podstawie prognozować zwyżkę, choćby do szczytu na 1350 punktów. Najpierw musi być przełamane 1250 punktów, dopiero znajdzie się miejsce na dalszą zwyżkę. Po drodze jest jeszcze luka bessy, której górne ograniczenie znajduje się na wysokości 1237 pkt.

Wtorkowa świeca spełnia na razie rolę wsparcia - niedźwiedzie nie mogą zepchnąć wartości indeksu poniżej 1195 pkt., gdzie znajduje się połowa tej świecy.

Do słabszych akcji zalicza się w tej chwili KGHM (wykres3). Inwestorzy jak na razie z rezerwą przyjęli plany nowego zarządu spółki, bo kurs akcji spadł właśnie poniżej ostatniego lokalnego dołka i jest najniższy od miesiąca. Stąd już dużo bliżej do październikowego dołka ukształtowanego na poziomie 10 zł, niż do szczytu z połowy listopada na 15,1 zł, choć obecny kurs (13,25 zł) może wskazywać, że jest na odwrót.

W efekcie ostatniego zrywu kupujących wzrosły notowania Telekomunikacji (wykres4). Wykres kursu powrócił powyżej linii szyi formacji głowy z ramionami, co sprawiło, że formacja została załamana. Zwykle w takiej sytuacji można spodziewać się wzrostu kursu do najwyższego punktu figury. Ponieważ notowania nie chcą specjalnie dalej rosnąć przypuszczam, że formacja po prostu nie istnieje lub, jak to czasem zdarza się na rynku, mimo formalnego załamania formacji wykres kursu będzie kontynuował wynikający z niej trend.

Reklama
Reklama

Podobnie jak w przypadku Telekomunikacji, nie ma wyraźnego trendu również na akcjach PKN (wykres5). Od połowy listopada walory te znajdują się w konsolidacji oscylując między 18,5 zł a 20 zł. A wszystko to dzieje się w ramach większego trendu bocznego, dla którego dolnym ograniczeniem jest 15 zł, górnym 20 zł. Wprawdzie takie zachowanie PKN sprawia, że w ostatnich tygodniach jest to papier silniejszy od rynku, mierzonego indeksem WG20, ale na tym niestety nie da się zarobić zbyt dużej ilości pieniędzy.

Można za to pokusić się o osiągnięcie zysku na walorach Jelfy (wykres6). Akcje te notowane wczoraj były prawie po 55 zł, co jest najwyższym kursem od ponad trzech lat. Jeśli ostatnią konsolidację traktować jako formację flagi, która powiewa w połowie masztu (w połowie silnego ruchu wzrostowego), to można oczekiwać, że Jelfa będzie notowana po 60 zł.

Inną spółką, która od dłuższego czasu trzyma trend wzrostowy jest Orfe (wykres7). Wprawdzie od kilku sesji trend ten jest korygowany, ale spadek nie jest na razie na tyle dotkliwy, żeby można było mówić o załamaniu tendencji. Szczególnie, że wykres kursu pozostaje powyżej linii trendu wzrostowego, która wyznacza najbliższe wsparcie na 22 zł.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama