Reklama

Dobry tydzień, ale słabo zakończony

Miniony tydzień zaskoczył (in plus) wielu inwestorów i obserwatorów rynku. Uczciwie przyznam, że mnie także. Wyraźnie dałem się oszukać bazie na kontraktach terminowych na WIG 20 z ubiegłego piątku, która stała się wtedy mocno ujemna (choć na żałośnie niskim obrocie). Wydawało mi się, że futy chciały uprzedzić spadek instrumentu bazowego od pierwszej sesji 2002 roku. Cóż, spodziewałem się raczej "sypania" akcjami, niż ich tak agresywnego kupowania.

Publikacja: 07.01.2002 05:20

Pisanie tego Komentarza Dnia jest dodatkowo utrudnione tym, że na wykresach wielu spółek i indeksów wygenerowane zostały silne sygnały kupna, czy to w postaci przełamania oporów czy ważnych linii trendu, ale taka sama sytuacja miała miejsce w październiku minionego roku. Osobiście nie wierzę, iż wzrost ten może być kontynuowany w wymiarze średnioterminowym. Nawet zwyżka obrotu na sesji piątkowej nie może być interpretowana jednoznacznie pozytywnie, gdyż może nosić znamię wyrzucenia akcji (po bardzo silnym wzroście, w zasadzie, na przestrzeni tylko 2 dni).

Wychodzę jednak z fundamentalnego założenia, że z analizą techniczną się nie dyskutuje, a ona jednoznacznie sugeruje kupno:

1. PKN (wykres1) - klasyczny przypadek tego o czym pisałem wyżej. Przełamanie linii trendu miało miejsce już kilka tygodni temu, jednak opór na wysokości 20 zł był nie do pokonania. To udało się właśnie pod koniec ubiegłego tygodnia, co zostało potwierdzone znacznym wzrostem wolumenu obrotu. Opór to 23 zł, a potem już historyczny wierzchołek. Wsparcie to 20 zł - spadek poniżej niego zaneguje prawdziwość wybicia i wróci spółkę do trendu horyzontalnego.

2. Wybicie z konsolidacji na PKN - ie jest gołym okiem widoczne również na kontraktach terminowych na spółkę (wykres2). Co się jednak stało ze wskaźnikami widać dokładnie na tym wykresie (wykres3). RSI i Ultimate doszły do takich poziomów, od których w przeszłości rozpoczynały się spadki. To wymusza pewną ich korektę, tym samym jest wysoce prawdopodobne, że kontrakty na PKN przetestują przełamany opór (teraz wsparcie - 20,00 zł).

3. Wielu analityków i inwestorów skazało Elektrim na marginalizację. Nie dziwię się Im, ale sam jestem od tego jeszcze daleki. Powód? Bo dzięki silnym na niej wahaniom możliwe są ponadprzeciętne zarobki. Wystarczy powiedzieć, że piątkowa "zwałka" zatrzymała się na poziomie 8,25 zł, który stanowił niemal dokładnie połowę korpusu białej świecy z 18 grudnia (wykres4). Z drugiej strony, również na sesji piątkowej zadziałał opór w postaci połowy korpusu czarnej świecy z 11 grudnia. Przypomnę, że na wykresie intra spółki, poziom 10,20 zł ma podwójne znaczenie (na tej wysokości ustaliły się lokalne szczyty podczas sesji 18.12.2001 - tuż przed drugim fixingiem i 03.01.2002 r.). Trudno powiedzieć, jak w poniedziałek zachowają się inwestorzy w obliczu jeszcze bardziej prawdopodobnej upadłości spółki, szczególnie, że po rynku krążą wyceny Elektrimu na poziomie 15 - 16 zł za akcję.

Reklama
Reklama

4. Kontrakty na Elektrim wyglądają niemal identycznie - silny opór na poziomie 10,20 zł już trzykrotnie powstrzymał napór kupujących (wykres5). Co mnie zastanawia to utrzymująca się od kilku dni dodatnia baza na tym instrumencie. W mojej ocenie na sesji piątkowej co najmniej kilka razy była szansa na otwarcie bardzo dobrego szorta (szczególnie zaraz po 10.00, gdy po stronie kupna pojawiło się zlecenie opiewające na 45 kontraktów) na papiery spółki (a potem tylko czekanie na wniosek, który po prostu musiał zostać wystosowany). Na koniec jeszcze jedna techniczna kwestia - wskaźnik Ultimate zarówno na kontrakcie jak i instrumencie bazowym nie przełamał się na trwale przez linię równowagi oraz utworzył negatywny podwójny szczyt, co według mnie ma bardzo złą wymowę.

5. WIG 20 (wykres6) - na pierwszy rzut oka wygląda kapitalnie: objęcie hossy, dwie luki hossy, zanegowana linia szyi formacji RGR, przełamanie oporu na wysokości 1300 pkt. Z drugiej strony można na ten sam wykres spojrzeć od trochę inne strony (ale będzie to miało charakter życzeniowy): nie przełamany został (w cenie zamknięcia) lokalny wierzchołek na wysokości 1352 pkt. oraz linia trendu pociągnięta po szczytach z kwietnia i maja. Cóż, mimo licznych sygnałów kupna (w tym i na oscylatorach) skłaniam się do scenariusza zakładającego szybki powrót spadków.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama