Sytuację mogą głównie zmienić dane makro, które będą w USA ogłaszane około 15.15. Poznamy wtedy wstępny poziom wskaźnika optymizmu konsumentów obliczanego przez uniwersytet w Michigan. Prognozy mówią o wzroście z 88,8 pkt w grudniu do 89,6 pkt obecnie.

Reasumując sądzimy, że otwarcie na GPW będzie negatywne. Potem sytuacja będzie zależeć od rozwoju wydarzeń na giełdach zagranicznych. W tej chwili wszystko wskazuje na to, że giełdy te będą notować spadki. Sytuacja może zmienić się dopiero w związku z danymi, które będą ogłaszane w USA około godziny 15.15 naszego czasu. Należy jednak pamiętać też o tym, że wpływ na sytuację na GPW mają ostatnio także fundusze, które od kilku tygodni starają się podtrzymać dobre nastroje. Nie można więc wykluczyć tego, że podobnie będzie na dzisiejszej sesji, która może okazać się znacznie lepsza od naszych oczekiwań.