Tak było nie dalej niż w połowie listopada zeszłego roku. Tak było pod koniec grudnia 2000 roku, wreszcie kilkakrotnie w czasie internetowej hossy. Czasem efektem znalezienia się wskaźnika w okolicach 50 punktów była lokalna, czasem większa korekta. Zdarzało się i poważne załamanie trendu, jak pod koniec 2000 roku, czy w lipcu 1999 roku.
Ale MACD, to tylko wskaźnik pomocniczy, który nie zastąpi najprostszej analizy trendu. A ta cały czas wskazuje na przewagę byków, nie dając żadnych podstaw do sprzedaży akcji. Układ szczytów i dołków jest typowy dla trendu wzrostowego, a obsunięcia indeksu w czasie korekt minimalne. Najbliższe wsparcie to 1400 punktów, najbliższym oporem nadal jest 1500 punktów.
Przy czym znaczenia tej drugiej wartości nie mitologizowałbym. Wątpliwości czy rzeczywiście 1500 punktów jest poziomem docelowym zwyżki budzi wygląd wykresu TechWIG (wykres2). Nazwanie ostatnich trzech miesięcy notowań formacją podwójnego dna jest chyba nadużyciem, ale przekroczenie oporu na 745 pkt. to będzie poważny sygnał kupna. Mało realne jest, żeby po jego wystąpieniu już przy 1500 punktów na WIG20 miał miejsce koniec zabawy.
Kontynuacja zwyżki sprawi, że wartość indeksu będzie wyższa. To będzie przecież oznaczać przełamanie głównej spadkowej linii trendu na TPSA, realizację dużej formacji Prokomu, pewnie kolejne wybicie w górę PKN. Nie wierzę, żeby to miało skończyć się już na 1500 punktów. Chyba, że do tej wartości dopchają nas same banki, a pozostałe firmy nie będą w tym przeszkadzać.
Które to mogłyby być banki? Na pewno Pekao (wykres3). Wprawdzie wiele plotkuje się, że kurs jest sztucznie powstrzymywany przez wszelkiej maści fundusze i że jest nieracjonalnie wysoki, ale ten stan rzeczy trwa już tak mniej więcej od 70 zł. A na czwartkowej sesji notowania banku po raz pierwszy w historii przekroczyły 100 zł, zamykając się na najwyższym poziomie w historii - 99,4 zł. Nie jest chyba zadaniem spekulanta dociekanie kto stoi za wzrostem kursu (od tego są dziennikarze), bo to najczęściej kończy się stratą czasu i pieniędzy. Jedynym wyzwaniem stojącym przed spekulantem jest spostrzeżenie trendu i podjęcie próby zarobienia na nim pieniędzy.