Nie ma jednak wątpliwości, iż w piątek pokazało się znaczne dążenie do realizacji zysków, co mogło być związane ze zbliżaniem się WIG20 do technicznej i psychologicznej bariery 1500 pkt. Ta wartość wyraźnie działa na wyobraźnię inwestorów, ale za wcześnie jest, by mówić, ze ich odstrasza. Tym niemniej piątkowy wzrost spowodowany zachowaniem 2-3 spółek budził niepokój i potwierdził obserwację z minionych kilku sesji, że rynek rośnie, ale coraz mniej szeroko. Ta zwyżka pokazała jednocześnie, jak duże znaczenie dla obrazu rynku mają Pekao i PKN, mające razem 30% udział w WIG20. Bez tych walorów bardzo trudno będzie rynkowi spaść.

Ten tydzień to oczekiwanie na decyzje banków centralnych w sprawie stóp procentowych. W USA oczekiwania w ubiegłym tygodniu zmieniły się i brak obniżki nie będzie zaskoczeniem. U nas jej brak będzie nie tylko dużym zaskoczeniem, ale też może otworzyć na nowo konflikt na linii rząd - RPP. Co więcej obniżka mniejsza, niż 150 pkt. będzie także złą informacją. Dlatego w posiedzeniu RPP nie upatrywałbym czynnika do dalszych zwyżek, bo obniżka stóp w granicach 150-200 pkt. jest już dawno w cenach akcji.

Inna rzecz to interpretacja decyzji w USA, ale już dziś nie ma sensu tego roztrząsać, bo nagle nie powróci duża korelacja naszego rynku z amerykańskimi.

Do tego, by można powiedzieć o materializowaniu się sygnałów ostrzegawczych, generowanych przez ostatnie sesje przez rynek, potrzeba silnego spadku ze znacznym obrotem. Niewykluczone, że dziś będziemy tego świadkami, jeśli realizacja zysków widoczna w trakcie piątkowej sesji dotknie także Pekao i PKN.