Od wczorajszego średnioterminowego szczytu na poziomie 1486,2pkt. do 1420pkt uformowała się spadkowa piątka, miała ona 66pkt długości. Potem rynek wszedł w korektę dochodząc do poziomu 1444pkt. Pod koniec sesji indeks ponownie zniżkował zamykając się na poziomie 1423,6pkt. Początek jutrzejszej sesji może przynieść próbę obrony wczorajszego dna, gdyby tak się stało to dokończylibyśmy wczorajszą korektę. Jeśli nie to rynek będzie dalej spadał. Myślę że celem kolejnej fali spadkowej może być rejon 1390-1400pkt. Potem odbicie i jeszcze jeden spadek w okolice 1353-1375pkt. Taki rozwój wypadków spowodowałby wygenerowanie silnego sygnału sprzedaży, gdyż od średnioterminowego szczytu pojawiłaby się pierwsza duża spadkowa piątka.
Czynnikiem, który może nieco zwiększyć siłę strony popytowej są spodziewane przelewy do OFE. Do piątku ZUS przekazał 840 mln zł. Biorąc pod uwagę średnią wysokość miesięcznej wpłaty (w ub. roku wyniosła ona 750 mln zł) i to, że w styczniu pojawiła się zaległa wpłata za grudzień w wysokości 372 mln zł. Do końca tego miesiąca ZUS powinien jeszcze przekazać 280 mln zł. Taka "pacynka" może na krótko podciągnąć rynek.
Wzrosty z poziomu 978pkt. do 1441,8pkt. przyjęły na razie postać trójki (wykres1). Do wygenerowania silnego sygnału rozpoczęcia długoterminowego trendu wzrostowego potrzebna jest jednak piątka. Obawiam się, że skończy się jednak tylko na wzrostowej trójce. Dwa najważniejsze argumenty to sytuacja na giełdach w USA i brak potwierdzenia nowych szczytów przez A/D Line. Indeks Nasdaq Composite uformował wielką dwuletnią pięciofalową strukturę, natomiast indeks DJIA wybił się z kilkunastomiesięcznej fazy konsolidacji. Od wrześniowego dna indeksy znalazły się na poziomach z połowy sierpnia ub. r. Seria kilkunastu obniżek stóp procentowych nie spowodowała ożywienia w gospodarce USA, a jeśli ono nastąpi to może być krótkotrwałe. Sytuacja techniczna wskazuje, że po zakończeniu wzrostowej korekty indeks Nasdaq Composite powinien uformować jeszcze jedną wielką spadkową piątkę a DJIA kolejną falę spadkową. Oba indeksy ustanowią nowe długoterminowe dna. W takiej sytuacji nie sądzę aby nasz rynek był wstanie iść pod prąd.
Potwierdzeniem tego, że rzeczywiście będziemy mieli tylko dużą trójkę, będzie pierwsza duża spadkowa piątka, potem trójka do góry (wykres2). Linia trendu wzrostowego biegnie obecnie na poziomie 1250pkt. Jest ona stosunkowo nisko i poza zasięgiem pierwszej spadkowej piątki. Trend wzrostowy przy pierwszym ataku niedźwiedzi powinien się z łatwością obronić, jednak kolejna fala spadkowa doprowadzi do jej przełamania.
Pekao SA - Przez cały tydzień kurs akcji podchodził do psychologicznego oporu na poziomie 100,0 zł. W piątek został on gwałtownie przełamany. W trakcie sesji cena wzrosła aż do 110 zł, jednak na zamknięciu było już tylko 104,5 zł. Na wykresie pojawiła się świeca z długim cieniem u góry, co było wysoce negatywnym sygnałem. Ponadto przekroczenie górnej linii kilkumiesięcznego kanału wzrostowego nastąpiło tylko w trakcie sesji (wykres3). Wczorajsza sesja przyniosła kolejny negatywny sygnał w postaci czarnej niesympatycznej świecy. Analitycy fundamentalni będą być może podciągać swoje wyceny, jednak z technicznego punktu widzenia byłbym bardzo ostrożny jeśli chodzi o możliwość dalszych wzrostów. Od 2 stycznia ceny wzrosły aż o 38,4% (WIG20 tylko 23,6%). Uważam, że w perspektywie najbliższych sesji dominować będzie chęć realizacji zysków. Zaangażowanie zachodnich inwestorów w tej spółce jest bardzo duże. W ciągu najbliższych tygodni powinno dojść do dalszego osłabienia złotówki (co najmniej do 4,30), będzie to dla nich kolejny argument do realizacji sporych zysków.