Sytuacja może zmienić się w związku z danymi makro, które będą ogłaszane dzisiaj w USA. O 14.30 naszego czasu poznamy dane dotyczące nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych w tygodniu kończącym się 26 stycznia. Prognoza mówi o 385 tys. wobec 376 tys. tydzień wcześniej. Im mniejszy wzrost podań, tym lepiej dla rynku. O tej samej porze zostaną także ogłoszone dane dotyczące dochodów i wydatków osobistych w grudniu. Prognoza mówi odpowiednio o wzroście o 0,3% i spadku o 0,2%. Im wyższe będą te dane, tym lepiej dla rynku. O 16.00 ogłoszony zostanie wskaźnik optymizmu menedżerów sektora produkcyjnego w regionie Chicago w styczniu. Prognoza mówi o wzroście do 45 pkt wobec 41,5 pkt miesiąc wcześniej. Im wyższy wskaźnik, tym lepiej.
Reasumując sądzimy, że dzisiejsza sesja na GPW powinna zacząć się od wzrostu indeksów w granicach 1-1,5%. Dalszy przebieg sesji zależy głównie od danych w USA, które ukształtują nastroje na końcówkę sesji. Wciąż bardzo aktualne jest jednak zagrożenie kontynuacji rozpoczętej kilka sesji temu korekty.