W przypadku pozostałych spółek obroty są dość symboliczne i nie można ich zachowania traktować inaczej, jak w kategorii odreagowania ostatnich spadków. Jednak, jak duża jest siła Pekao i PKN przekonaliśmy się w piątek i w zasadzie wystarczą dobre notowania tych dwóch papierów, by podtrzymać dobry obraz rynku.
Od strony technicznej ważnym poziomem podażowym jest 1440 pkt., wokół którego toczyły się wtorkowe notowania. Wtedy rynek nie miał zbytniej ochoty na jego przekroczenie. Czy teraz będzie podobnie? Ja cały czas liczę się z tym, że WIG20 powróci do poziomu 1450 pkt. i będę bacznie obserwował w jakim to stylu ewentualnie zrobi. Dotychczasowa zniżka potwierdziła moje obawy, że potencjał wzrostów wyczerpuje się, ale jej skala nie była wystarczająca do tego, by stwierdzić zmianę trendu na spadkowy. Bezdyskusyjnym faktem jest jednak to, że na wielu dużych spółkach pojawiła się zdecydowana podaż i wydaje się, że pieniądze uzyskane ze sprzedaży akcji na ostatnich sesjach nie wrócą na rynek na tych poziomach cenowych. Albo zaczekają na weryfikację oporu na wysokości 1500 pkt. i wrócą po jego pokonaniu, albo pojawią się, gdy ceny akcji wyraźniej zmaleją.