Wczorajsze zachowanie inwestorów w pierwszej spadkowej części sesji pokazało, że obecnie pomimo trwającej korekty styczniowych wzrostów, inwestorzy cały czas zachowują spokój i nie obawiają się przyspieszenia tempa spadków lub istotnego zwiększenia zakresu korekty. Wczorajsze wzrosty w drugiej części sesji, będące efektem wyraźnego cofnięcia się podaży na GPW oraz pozytywnego odbioru danych o sprzedaży detalicznej w USA w styczniu, nie oznaczają definitywnego zakończenia korekcyjnej fali spadkowej. Obecnie jednak zwiększa się prawdopodobieństwo realizacji scenariusza - okresu stabilizacji na naszym rynku. Oczywiście warunkiem do tego jest brak nowych negatywnych czynników, które skłoniły by inwestorów do realizacji ostatnich zysków. Najprawdopodobniej ze strony rynków zagranicznych zagrożenie takie w najbliższych dniach nie przyjdzie. Opublikowanie lepszych niż powszechnie oczekiwano danych dotyczących styczniowej sprzedaży detalicznej w USA oraz skorygowanie w górę danych za grudzień wskazuje na stabilizującą się sytuację gospodarczą USA. Również rosnące ceny miedzi wskazują, że oczekiwania poprawy globalnej koniunktury gospodarczej rosną coraz bardziej. W tych okolicznościach giełdy zagraniczne mogą stanowić czynnik pozytywny w najbliższych dniach dla naszego rynku akcji.

Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać wzrostów.