Wszystko więc wskazuje na to, że dzisiejsza sesja na GPW rozpocznie się od spadku cen, który szacujemy w granicach 1%. Zakończenie sesji zależy w dużym stopniu od danych makro, które będą dzisiaj ogłaszane w USA. O 14.30 poznamy dane dotyczące styczniowej inflacji, której prognozowany poziom wynosi 0,1%. Obecnie dane te wydają się jednak znacznie mnie ważne od danych dotyczących produkcji przemysłowej w styczniu, której spadek prognozowany jest na 0,2%. Jeżeli spadek będzie mniejszy, będzie to dobra informacja dla rynku. Dane te będą ogłaszane o 15.15. Z kolei o 15.45 zostanie ogłoszony wstępny poziom wskaźnika optymizmu konsumentów Uniwersytetu Michigan za luty. Prognozy mówią o wzroście do 94 pkt. Im wyższy wskaźnik, tym lepiej. Ponieważ ostatnio dane w USA były lepsze od oczekiwań, istnieje szansa na to, że podobnie będzie dzisiaj. Jeżeli tak się stanie, dzisiejsza sesja na GPW może zakończyć się w okolicach lub też nieco powyżej wczorajszego zamknięcia. Słabe dane pogłębią spadki.
Opracowanie: Iwona Kubiec