W związku z tym, nadal nie można mówić o wyjściu z impasu, o czym najlepiej świadczy ukształtowana w poniedziałek przy niewielkich obrotach świeca doji. Niedźwiedzie mogą argumentować swoją pozycję naruszeniem wzrostowej linii trendu, co nastąpiło za sprawą poniedziałkowej deprecjacji indeksu MIDWIG o 0,8%. Naruszenie tego wsparcia faktycznie może być sygnałem do skracania pozycji, niemniej należy wziąć pod uwagę, że jest to na razie tylko naruszenie, które dodatkowo nie zostało potwierdzone ani kształtem świecy, ani obrotem. Dlatego też obecnie w dalszym ciągu najlepiej pozostawać poza rynkiem, gdyż o ostatecznym wybiciu w dół i ewentualnej zmianie trendu będzie można mówić dopiero przy przełamaniu ostatniego wsparcia, tj. SK-45, przebiegającej na wysokości 1054 pkt. Jeżeli to nastąpi, wówczas należy zająć krótką pozycję, która na kontrakcie terminowym na MIDWIG powinna przynieść ok. 50-pkt. zysk.
Katarzyna Płaczek
BDM