Taki przebieg notowań oczywiście nie zmienia nic, nawet w krótkoterminowym obrazie rynku. Spoglądając na liniowy wykres indeksu blue chipów (wykres1) byki nie mają powodów do zadowolenia. Na rynku od miesiąca utrzymuje się trend spadkowy, który dwie sesje temu zdołał nieznacznie przekroczyć wzrostową linię trendu wyższego rzędu. Ta właśnie linia ma w chwili obecnej kluczowe znaczenie. Jej przebicie jest jeszcze na tyle małe, że nierozsądne wydaję się otwieranie krótkich pozycji na tej podstawi, ale jeżeli podczas najbliższych sesji popyt nie zdoła wyciągnąć kursów powyżej niej, byki będą w prawdziwych opałach. Pogłębienie spadków na najbliższych sesjach, będzie potwierdzeniem niekorzystnego sygnału sprzed dwóch dni, a wtedy z dużym prawdopodobieństwem będzie można oczekiwać zniżki do wsparcia na wysokości 1200 pkt. Pewne nadziej na obronę wzrostowej linii trendu oraz znajdującego się trochę niżej wsparcia daje wykres świecowy (wykres2). Tutaj ostatnie dwie sesje wskazują na słabnięcie strony podażowej, co w przypadku zdecydowanego wkroczenia kupujących na rynek może zakończyć się krótkoterminowym sukcesem byków, - aby jednak o nim mówić WIG20 musiałby się zamknąć przynajmniej powyżej oporu na 1362 pkt.
Powodów do radości nie dają wskaźniki techniczne. Tygodniowy i dzienny MACD histogram cały czas potwierdzają spadkową tendencję WIG20 (wykres3). Linie kierunkowe ostatnim sygnałem sprzedaży potwierdziły tylko wcześniejszy sygnał końca trendu, wygenerowany przez ADX (wykres4).
Złe średnioterminowe wskazania generuje Advance/Decline Line (wykres5). Ten indeks nastroju po utworzeniu negatywnej dywergencji z wykresem WIG20, jest już poniżej dołków zarówno z grudnia jak i października. Oznacza to, że "żołnierze nie słuchają swoich dowódców", czyli że na rynku rośnie tylko niewielka ilość największych spółek. Taka sytuacja nie może się zbyt długo utrzymywać i albo do wzrostów ruszy cały rynek, albo indeks niedługo potwierdzi wskazania A/D Line i spadnie poniżej dołka z października.
Na koniec jeszcze chciałbym zwrócić uwagę na kontynuacyjny wykres kontraktów na WIG20 (wykres6). Tutaj obrona linii trendu wzrostowego wypadła zdecydowanie lepiej niż w przypadku instrumentu bazowego. Na wykresie świecowym powstała zapowiadająca wzrosty formacja objęcia hossy. Mimo, że w dużej mierze powstała ona dzięki uciekającym z rynku krótkim pozycjom, to nie warto jej lekceważyć. Jeżeli zostanie ona potwierdzona na dzisiejszej sesji wzrostem kontraktu powyżej linii trendu spadkowego (1355-1360 pkt.), zastanowiłbym się nad przynajmniej częściową redukcją krótkich pozycji. Z otwieraniem długich pozycji wstrzymałbym się natomiast, co najmniej do momentu przebicia prostej średniej z 30 sesji (1380 pkt).
GRZEGORZ URAZIŃSKI