Jak widać na wcześniejszych wykresach WIG20 jest teraz dokładnie pod przełamaną kilka sesji temu linią średnioterminowego trendu wzrostowego. Mamy więc obecnie do czynienia z ruchem powrotnym do przebitego wsparcia, a tego nie powinno się wykorzystywać do kupna. Dopiero ponowny powrót ponad linię trendu, co będzie oznaczało zanegowanie wcześniejszego pesymistycznego sygnału, będzie można wykorzystać do akumulacji akcji. Jest, więc teraz okazja na powstanie dobrego sygnału. Wspomniana linia trendu znajduje się w okolicy 1390 pkt., a 8 pkt. wyżej kończy się luka bessy z 5 lutego br. Jeżeli byki zdołają wykrzesać tyle sił aby pokonać oba opory, będzie to dla nich dobry zwiastun na kolejne sesje.
Jeżeli natomiast np. dzisiejsza sesja przyniesie dość długą czarną świecę, będzie to tylko potwierdzeniem faktu, że ostatnie wzrosty stanowiły ruch powrotny do przebitej linii trendu i na rynku trwa krótkoterminowy trend spadkowy.
Wskaźniki techniczne nie ulegają większym zmianom. Nieznacznie poprawia się sytuacja na dziennym MACD histogramie, który zwyżkuje i jest już blisko poziomu równowagi. Bardzo czytelna jest natomiast sytuacja na zniżkującej tygodniowej odmianie tego wskaźnika (wykres). Oscylatory albo zatrzymały się na linii równowagi albo dotarły do stref wykupienia (wykres4), co podobnie jak w przypadku WIG20 pod linią trendu powinno szybko dać jakiś sygnał. System kierunkowy wskazuje na brak czytelnego trendu.
Dość ciekawie prezentuje się sytuacja na wykresie TECHWIGu (wykres5). Od prawie 5 miesięcy tworzy się tu trójkąt, którego dolne ograniczenie to 605 pkt., a górne - 705 pkt. Przebicie któregokolwiek powinno poskutkować przynajmniej 200 pkt. ruchem. Indeks segmentu Sitech jest teraz bardzo blisko dolnego ograniczenia, warto więc bacznie go obserwować. Spadek poniżej 605 pkt. wykorzystałbym do sprzedania pozostałych w portfelu spółek technologicznych oraz do otworzenia krótkich pozycji na kontraktach terminowych na ten indeks. Ewentualna obrona tego wsparcia, potwierdzona sygnałami kupna na wskaźnikach technicznych, będzie najprawdopodobniej oznaczała próbę przebicia górnego ograniczenia trójkąta, - co można wykorzystać do spekulacyjnego kupna akcji i kontraktów.
Na koniec jeszcze próbuję zwrócić na Pekao (wykres6). W chwili obecnej jest to chyba najważniejsza spółka na GPW. Ma ona blisko 19% udział w WIGu20 i w związku z tym bardzo duży wpływ na kreowanie atmosfery na całym rynku. Dopóki spółka ta nie ulegnie pod naporem niedźwiedzi, posiadacze prawie 21 tys. krótkich pozycji na kontraktach na WIG20 mogą czuć się niepewnie. Spoglądając na wykres liniowy Pekao można dostrzec ładny trend wzrostowy. Poza niskim wolumenem podczas ostatnich wzrostów nie widać zagrożenia dla kontynuacji średnioterminowej tendencji. Gorzej jednak sytuacja wygląda na wykresie świecowym, w połączeniu z systemem kierunkowym. Po pierwsze spółka ma przed sobą ważny opór wyznaczany przez górny cień z 25 stycznie - 110 zł (najwyższy poziom w historii). Po drugie bardzo niekorzystnie dla utrzymania wzrostów wygląda system kierunkowy. Wprawdzie linie kierunkowe sygnalizują jeszcze przewagę byków, ale zachowanie ADX wysyła bardzo poważne sygnały ostrzegawcze przed zwrotem. Wskaźnik ten osiągnął na początku lutego najwyższą wartość w historii, porusza się ponad obiema liniami kierunkowymi i przez pierwsze trzy tygodnie lutego zniżkował. Teraz próbuje powrócić do wzrostów, ale na dłuższą metę przy obecnych wartościach wydaje się to mało realne.