Osłabienie, z którym mieliśmy do czynienia w pierwszej części sesji spowodowało zejście kontraktów w rejony wsparcia na wysokości 1345 punktów. Jednak z uwagi właśnie na niski wolumen, skuteczne zejście poniżej granicy 1345 pkt. było bardzo mało prawdopodobne, tym bardziej, że strona popytowa ustawiła na kilku poziomach setki kontraktów do kupna. Inwestorzy skutecznie obronili poziom wsparcia co zaowocowało odbiciem do ponad 1355 punktów. Nastroje dodatkowo poprawiły dane o amerykańskim PKB za IV kwartał, co spowodowało natychmiastową, kilkupunktową aprecjację kontraktów. Wpłynęło to na trwałe przejście bazy w rejony wartości dodatnich. Wzrosty zatrzymały się dopiero w okolicy oporu na wysokości 1375 punktów, zatrzymanie wzrostu na kasowym było wystarczającym powodem do tego by kontrakty zanotowały z tych rejonów lekką korektę w dół. Sytuacja na rynku terminowym jest w dalszym ciągu nie rozstrzygnięta. Z jednej strony spadki skutecznie są wyhamowywane przy zejściu futures w okolice wsparć, z drugiej nie widać na razie determinacji i siły, która mogłaby spowodować wyjście kontraktów górą ponad poziom 1390 punktów. Kierując się tylko analizą techniczną należy uznać, że kondycja rynku futures poprawia się - sygnał kupna wygenerował MACD przecinając swą średnią, a wczoraj kontrakt odbił się do góry od 45-sesyjnej średniej. Należy jednak pamiętać, że wczorajsza zwyżka nie została potwierdzona przez wolumen co nieco komplikuje ocenę sytuacji.