Gdyby nie dane w USA o bezrobociu to sesja byłaby straszliwie nudna. A tak
na koniec mamy trochę atrakcji. Choć i tak trzeba przyznać, że są one dość
ubogie w porównaniu z tym, czego doświadczają gracze na rynkach w Stanach
bądź w Niemczech. No ale jak się nie ma co się lubi... U nas sytuacja wiele
się nie zmieniła. Jesteśmy nad małą wzrostową linią trendu intraday2.gif Nie