W każdym razie pozytywny test linii trendu rosnącego i powrót ponad średnio- i długoterminową średnią kroczącą należy odbierać bardzo dobrze, z tym zastrzeżeniem, że piątkowe przełamanie linii trendu spadkowego (oraz SK 45 i SK 100) jest na razie bardzo małe i, co gorsze, towarzyszył mu znacząco niższy niż w poprzednich dniach wolumen obrotu. Dlatego nie można z całą pewnością powiedzieć, że w najbliższych dniach indeks przetestuje krótkookresową linię trendu spadkowego.
Z kolei WIG 20 z trudem próbuje zrealizować miesięczną formację odwróconej głowy z ramionami (wykres2). Byłaby ona doskonałym, wręcz podręcznikowym, zakończeniem kilkutygodniowej fazy korekty wzrostów z początku roku. Na razie można uznać ją za dość wiarygodną, mimo iż w środku tygodnia byliśmy blisko jej załamania. Na razie zniżkę ze środy można uznać za ruch powrotny do linii szyi (przekonuje o tym także zmniejszony wolumen). Tym samym wciąż istnieje realna szansa na jej wypełnienie, co oznaczałoby wzrost do poziomu 1448 pkt. A stąd już tylko krok do testu styczniowego maksimum. Jeśli chodzi o sygnał sprzedaży, to na pewno za takowy będzie można uznać spadek poniżej linii trendu wzrostowego lub poniżej poziomu 1352 pkt.
Na wykresie tygodniowym MIDWIG - u widać dokładnie na jak ważnym poziomie oporu indeks zatrzymał swój dynamiczny trend wzrostowy (wykres3). Chodzi o 62 - procentowe zniesienie bessy zapoczątkowanej w pierwszym kwartale 2000 roku. W miarę silnym wsparciem jest strefa 1040 - 1030 pkt. Niestety, wykres punktowo - symboliczny dla indeksu generuje silny sygnał sprzedaży o charakterze średnioterminowym. Jeśli chodzi o opory, to "po Fibonaccim" nie ma już nic aż do 1280 pkt.
W tym gronie dość dobrze prezentuje się NIF (wykres4). On także (podobnie jak MIDWIG) zatrzymał się na oporze wyznaczonym przez zniesienia Fibonacciego. Trzeba jednak pozytywnie ocenić fakt, że indeks nie spadł na trwale poniżej wsparcia ulokowanego na wysokości 53,45 pkt. Warto także zauważyć, że w tej chwili indeks balansuje na kolejnych liniach wachlarza Fibanacciego (wyznaczonego dla średnioterminowego wzrostu). Trzecia (ostatnia) linia w tym tygodniu znajdować się będzie na poziomie 52 pkt.
Na chwilę, po raz kolejny, odwołam się w tym miejscu do wykresu KGHM (wykres6). Z jego obserwacji wnioskuję, że krótkoterminowa silna wyprzedaż ulegnie zahamowaniu. Wydaje mi się, że istnieje także szansa na pewne odreagowanie (po "przetrawieniu" przez inwestorów wszelkich złych informacji ze spółki) - maksymalnie do poziomu 14 zł 75 gr.