W takiej sytuacji czasem zdarzają się ruchy powrotne w kierunku przełamanego wsparcia, co oznacza, że na najbliższych sesjach siły kupujących i sprzedających wyrównają się, a być może nawet ci pierwsi wezmą górę. Ograniczeniem dla ruchu powrotnego jest 1380 punktów, ale nie sądzę, żeby był on aż tak rozległy. Jak wspomniałem na wstępie niedźwiedzie wykonały dopiero pół pracy. Druga część jest właściwie nawet ważniejsza, bo choć w żaden sposób nie negują doniosłości przełamania linii trendu, to jednak formalnie od mniej więcej miesiąca mamy trend boczny. Dopiero spadek indeksu poniżej 1333 pkt., spowoduje, że na wykresie pojawi się sekwencja coraz niżej położonych dołków i szczytów, czyli trend spadkowy. Zniżka poniżej tej wartości rozwieje także na korzyść niedźwiedzi wątpliwości, czy wciąż jeszcze trzyma wsparcie wyznaczane przez szczyt z połowy listopada zeszłego roku. To będzie silny sygnał sprzedaży, do którego może dojść już dziś, choć w tej chwili bardziej prawdopodobny wydaje mi się ruch powrotny do przełamanego wsparcia niż dalszy spadek.
Dzięki takiemu scenariuszowi będziemy też mieli klasyczną formację kończąca trend wzrostowy mający swój początek w październiku zeszłego roku. Bo będziemy mieli styczniowy szczyt i ruch powrotny w jego kierunku przy niskim wolumenie, zakończony na wyraźnie niższym poziomie. Słowo wyraźnie sprawia, że całej tej formacji nie nazwę podwójnym szczytem, ale wymowa wykresu będzie identyczna - byki są w odwrocie.
Nieco inaczej sytuacja wygląda na wykresie świecowym indeksu. Tutaj główną linia trendu wzrostowego wciąż trzyma, co wcale nie oznacza, że sytuacja jest dużo korzystniejsza dla byków. Wtorkowa sesja przyniosła bowiem otwarcie luki bessy, która teraz blokować będzie ewentualne próby wzrostu na poziomie 1380 pkt.
O utrzymanie trendu walczyć będzie na najbliższych sesjach Pekao (wykres3). Na razie korekta nie jest zbyt rozległa, bo kurs akcji spadł na razie tylko 6%, ale naruszona została struktura trendu wzrostowego. Bykom udało się bowiem zepchnąć wykres kursu poniżej styczniowych szczytów (104,5 zł). Jednocześnie na wykresie MACD kształtuje się rozległa negatywna dywergencja. Potwierdzeniem tych wszystkich niepokojących sygnałów będzie spadek wykresu poniżej głównej linii trendu wzrostowego znajdującej się na poziomie 100 zł.
Również o utrzymanie trendu, z tym, że bocznego walczyć będzie Telekomunikacja. Od ponad miesiąca notowania poruszają się w przedziale 14,35-15,45 zł (wykres4). W tym czasie na wykresie kursu ukształtowała się formacja odwróconej głowy z ramionami, z linią szyi na 15,45 zł. Do tego, żeby figura ta zaczęła mieć wpływ na notowania potrzeba najważniejszego elementu - wybicia ponad linię szyi. W takim wypadku zasadne byłoby oczekiwanie na wzrost notowań nawet do 18 zł, mimo, że wysokości formacji wskazuje jedynie na 16,55 zł Czy byki mają odpowiedni zasób gotówki, żeby tego dokonać? Ostatnie sesje pokazują , że nie. Wtorek przyniósł przełamanie najkrótszej linii wsparcia i otwarcie luki bessy (wykres5). To sprawia, że byki myśleć raczej muszą o obronie wsparcie na 14,35 zł, niż o ataku na 15,45 zł. Spadek poniżej dolnego ograniczenia konsolidacji oznaczać będzie powrót do trendu spadkowego, co otworzy drogę ataku na wsparcie w okolicach 10 zł.