Prognozy mówią o wzroście na poziomie 0,9% przy 0,5% dla sprzedaży z wyłączeniem samochodów. Jeżeli dane będą słabsze od prognoz, spowoduje to dalsze pogorszenie nastrojów w USA.
Reasumując sądzimy, że dzisiejsza sesja powinna zacząć się od wzrostu cen, który szacujemy w granicach do 1%. Potem wiele będzie zależeć od danych w USA, które będą ogłaszane o 14.30 naszego czasu. Jeżeli dane zmieszczą się w granicach prognoz, można liczyć na utrzymanie wzrostowych nastrojów na GPW zamknięcia. W tej chwili jest to scenariusz najbardziej prawdopodobny.