Albo zaczną działać albo też wsparcie zostanie przełamane, co przesądzi o tym, że znajdujemy się w korekcie czteromiesięcznych wzrostów i zatem można spodziewać się spadków przynajmniej do poziomu 1260 pkt. Chyba najgorszym rozwiązaniem byłoby przebicie wsparcia przy bardzo niskich obrotach, co w zasadzie nic by nie wyjaśniło. Pierwszym oporem przy ewentualnej próbie odbicia jest polowa wczorajszej świecy przy 1357 pkt., potem otworzona wczoraj luka bessy w strefie 1367-79 pkt.