O obrotach lepiej nie mówić. Tak fatalnie nie było od 31 grudnia ub.r. Żeby nie wymiana dużego pakietu na Pekao obrót byłby symboliczny.
Trudno cokolwiek prognozować na podstawie takiej sesji, ale nie można wykluczyć, iż dzisiejsza nieudana próba zasłonięcia luki zaowocuje kolejnym atakiem na wsparcie przy 1339 pkt. Od niego dzieli nas niecałe 30 pkt., więc dwie sesje odbicia nie pozwoliły na bardziej bezpieczne oddalenie się od niego.
Dopóki sytuacja na światowych giełdach będzie tak niejednoznaczna, jak jest to obecnie, nie należy się spodziewać, że będą one miały większe znaczenie dla naszego parkietu. Sytuację mogłoby zmienić przebicie się przez tegoroczne maksima, ale na razie na to się nie zanosi. Ciekawe będzie to, jak inwestorzy w USA odbiorą dzisiejsze dane o wzroście zapasów w styczniu. Trudno je jednoznacznie zinterpretować i to, jak oni zareagują będzie probierzem obecnych nastrojów na tamtych giełdach.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu