W pierwszej kolejności, o 14.30 naszego czasu, poznamy dane dotyczące inflacji za luty. Prognozy mówią o wzroście na poziomie 0,1%, zarówno dla stopy podstawowej, jak i bazowej. Jeżeli inflacja wzrośnie więcej, rynek może zacząć obawiać się podniesienia stóp przez FED, który spotyka się w przyszłym tygodniu. Z kolei o 15.15 podana zostanie dynamika produkcji przemysłowej w lutym, która ma wynieść 0,2%, oraz wskaźnik optymizmu konsumentów publikowany przez Uniwersytet Michigan, którego oczekiwany poziom wynosi 93 pkt. Im wyższe te dwie ostatnie liczby, tym lepiej dla rynku.

Nasza giełda powinna wciąż pozostawać pod wpływem oczekiwań na działania OFE, które otrzymały duży zastrzyk gotówki z ZUS. Dlatego też sądzimy, ze otwarcie dzisiejszej sesji na GPW powinno być w górę, w granicach 0,5%. Potem wiele zależy od danych w USA, chociaż jedynie bardzo słabe mogłyby spowodować spadek indeksów poniżej wczorajszego zamknięcia. Dlatego też sądzimy, że dzisiejsza sesja powinna zakończyć się lekkim wzrostem lub też w okolicach wczorajszego zamknięcia.