Pytanie tylko, kiedy on nastąpi. Potrzeba bardziej zdecydowanych informacji, które dałyby impuls do uaktywnienia się którejś ze stron rynku. Takimi nie są publikowane dziś dane w USA, które są zgodne z oczekiwaniami. Produkcja przemysłowa wzrosła o 0,4% wobec oczekiwanej zwyżki o 0,3%, więc trudno uznać tą informację za istotną. Tak samo, jak wzrost indeksu nastrojów do 95 pkt. wobec spodziewanych 92,9 pkt. Tak też reagują inwestorzy w USA na początku sesji, gdzie indeksy prawie nie zmieniają swoich wartości.

Bardziej jednoznaczne sygnały odnośnie naszego rynku płyną z analizy technicznej, która przestrzega przed spadkami. Jednak trzeba wyraźnie podkreślić, iż wciąż brakuje postawienia kropki nad "i" w postaci przełamania przez WIG20 poziomu 1339 pkt. Na tej wysokości wypadło minimum z kończącego się tygodnia. Wskaźniki nie ułatwiają oceny sytuacji. Dzienny MACD ponowił sygnał sprzedaży, ale tygodniowy pozostaje ponad średnią. Dzienny RSI nie przebił poprzedniego dołka, co daje szansę na obronę wsparcia. Stochastic dzienny i tygodniowy opada poniżej średniej. To nie daje wyraźnej oceny.

Pozostaje zatem czekać na opuszczenie trendu bocznego, w jakim znajdujemy się od ponad miesiąca. Można jedynie wyrazić nadzieję, że na rozstrzygnięcie nie trzeba będzie czekać przez kolejny nudny tydzień.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu