Wsparcie to już raz było testowane miesiąc temu i stroną zwycięską okazali się kupujący. Z pewnością pamiętają oni tą sytuację i liczą na powtórkę. Należy więc spodziewać się ze zwiększonej siły popytu na obecnym poziomie WIG20. Mimo to jednak nie śpieszyłbym się z kupna akcji. Cały czas uważam, że większe szanse na rynku mają niedźwiedzie. Dzieję się tak przede wszystkim za sprawą wielokrotnie wspominanego już wybicia ze średnioterminowego trendu wzrostowego oraz nowego trendu spadkowego (wykres2). To są podstawowe powody pesymistycznego nastawienia, którym dodatkowo towarzyszy spora ilość równie złych informacji na wykresach wskaźników technicznych.
Dzienny i tygodniowy MACD histogram (wykres3) kontynuują dotychczasowe niedźwiedzie wskazania. Coraz gorzej dla kupujących wygląda wykres systemu kierunkowego (wykres4). Tutaj od dwóch sesji zwyżkuje średni indeks ruchu kierunkowego (ADX). Wprawdzie jak na razie zyskał on dopiero dwa punkty, ale jeszcze kolejne dwa - trzy punkty przy obecnym układzie linii kierunkowych będą silnym sygnałem sprzedaży.
Coraz większe wyprzedanie zaczyna sygnalizować indeks Armsa (wykres5). Jest to w chwili obecnej jedyna pocieszająca wiadomość dla zwolenników wzrostów na GPW. Oczywiście do momentu opuszczenia strefy wyprzedania, co będzie równoznaczne z krótkoterminowym sygnałem kupna, zajmowanie pozycji przeciwnych do obowiązującego trendu jest niewskazane.
Źle wyglądają wykresy blue chipów.
PKN - (wykres6) znajduje się w trendzie spadkowym i przebił wsparcie na 18,5 zł. Jeżeli na dzisiejszej sesji bykom nie uda się powrócić ponad ten poziom i spadki będą kontynuowane słuszne będzie sprzedawanie akcji tej spółki. Z zajmowanie krótkiej pozycji w kontraktach na PKN jednak bym się wstrzymał. Rynek robi się coraz bardziej wyprzedany i nie można wykluczyć korekcyjnego odbicia.