Fatalna końcówka. Podobnie jak wczoraj w USA nie liczy się nawet sam wynik
sesji, ale styl w jakim został osiągnięty. Wyprzedaż zaczęła się na godzinę
przed końcem sesji i nie było żadnego (nowego) powodu do takiego szybkiego
spadku. Inwestorzy mają jednak w pamięci słabość naszego rynku w ostatnie
tygodnie, a do tego doszło nieudane testowanie 1345-55 (maks. 1341) i opory