Prognozę dotyczącą jego tegorocznych wyników finansowych obniżył bowiem Lehman Brothers. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones stracił 0,69%. Natomiast na rynku NASDAQ zahamowano początkowy spadek notowań i tamtejszy indeks wzrósł do tego momentu o 0,25%.
Na głównych parkietach europejskich, po wahaniach, przeważyła tendencja zniżkowa. Inwestorzy chętnie lokowali kapitały w walory producentów sprzętu telekomunikacyjnego, szczególnie Ericsson i Alcatel. Zachęciła ich do tego wiadomość o wyraźniejszej niż przewidywano redukcji zadłużenia przez France Telecom oraz zapowiedzi, że sprzeda on aktywa o wartości 17 mld euro. Jego notowania również wzrosły, do czego przyczyniła się też przychylna rekomendacja Bank of America. Tymczasem pozbywano się akcji szwajcarskiego towarzystwa ubezpieczeniowego Zurich Financial Services w związku z jego ostrożnym podejściem do tegorocznych prognoz. W odwrocie znalazły się także notowania czołowych firm naftowych Shell Transport & Trading, Royal Dutch Petroleum i Total Fina Elf. Londyński FT-SE 100 spadł o 0,26%, a paryski CAC-40 o 0,52%. We Frankfurcie DAX Xetra stracił do godz. 18.00 0,33%.
Giełda tokijska była wczoraj nieczynna. W Hongkongu Hang Seng obniżył się o 1,87%, głównie wskutek wyprzedaży akcji firm developerskich, które przedstawiły niekorzystne wyniki finansowe.
Na giełdzie w Budapeszcie powrót zainteresowania walorami OTP Bank sprawił, że BUX zyskał 0,91%. Tymczasem w Pradze PX-50 spadł o 0,6%, reagując na niepomyślne doniesienia z rynków zagranicznych. Zignorowano natomiast korzystne dane dotyczące czeskiej gospodarki. Moskiewski RTS wzrósł o 1,41% przy zainteresowaniu akcjami spółek naftowych.
Andrzej Krzemirski