Pesymistyczne prognozy dla naszego rynku będą aktualne do chwili aż WIG20 zdoła zamknąć się powyżej 1339 pkt. Niskie obroty przez dwie poprzednie sesje skłaniają do stwierdzenia, że mamy do czynienia jedynie z ruchem powrotnym. Taka ocena jest tym bardziej wiarygodna, że przebiciu we wtorek wsparcia towarzyszyła wysoka aktywność inwestorów.
Wczoraj pisałem o widocznej na wykresie minutowym formacji zwyżkującej flagi. Początek dzisiejszych notowań doprowadza do jej zanegowania, co wpływa na lepszą ocenę możliwości byków.
Interesujące było wczorajsze zachowanie amerykańskich giełd, gdzie głównie DJIA i S&P500 wyszły obronną ręką z poważnych opałów. To pokazuje, że jest tam nerwowo, a inwestorzy nie do końca potrafią jednoznacznie ocenić perspektywy rynków na najbliższy czas. Z jednej strony widoczna jest obawa o podwyżki stóp procentowych i dlatego kolejne dobre dane makro nie muszą przekładać się na zwyżki indeksów, a z drugiej ewentualne gorsze informacje (tak, jak wczoraj, kiedy podano, że indeks aktywności w sektorze przemysłowym w okręgu Filadelfia spadł w marcu do 11,4 pkt. z 16 pkt. miesiąc wcześniej) tym bardziej rozczarowują inwestorów. Na razie nie przełożyło się to na pogorszenie obrazu amerykańskich indeksów.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu