Jeżeli dziś utrzymałaby się na równym poziomie to wartość wymiany akcji będzie przyzwoita.
Najbardziej spektakularny jest spadek ceny Elektrimu poniżej 4 zł. Spółce nie pomagają informacje o dalszym powiększaniu zaangażowania przez BRE, które kontroluje już ponad 17% kapitału akcyjnego. Nie ma się co temu dziwić. Sytuacja wokół firmy jest bardzo niejasna i dopóki nie zapadną jakieś wiążące decyzje, pozwalające na nowo ją wycenić, warto oprzeć się pokusie szybkiego zysku. Analiza techniczna nie daje żadnego powodu, by te walory posiadać w swoim portfelu, a naiwnością jest chyba wiara w to, że BRE będzie podtrzymywać, czy podbijać kurs w najbliższej przyszłości. Skoro może dokupować papiery po coraz niższej cenie to po co podbijać kurs.
Dużym wahaniom podlegają też notowania Optimusa, który początkowo także został solidnie przeceniony. Teraz jednak znajduje się na poziomie piątkowego zamknięcia, a uwagę zwraca wolumen obrotu, najwyższy od półtora miesiąca. Wodospad widoczny na wykresie nie zachęca do zainteresowania tym papierem tak samo, jak fakt, że podaż pochodzi zapewne od akcjonariuszy spółki. Skoro decydują się na tak radykalne skracanie pozycji to znaczy, iż nie za bardzo widzą perspektywy jej rozwoju.
W przypadku pozostałych dużych spółek nie mamy większych zmian. Bardzo podobnie jest na giełdach Eurolandu, oscylujących wokół ostatnich zamknięć.