Indeks ma obecnie 1327 pkt., czyli 1,2% więcej, niż na wczorajszym zamknięciu. Popyt dziś koncentruje się na KGHM, gdzie mamy wymiany bardzo dużych pakietów akcji. W sumie obróciło się już ponad 1,2 mln akcji, co jest największym wolumenem od początków stycznia b.r. bardzo dobrze radzi sobie też TP.S.A., która przebywa powyżej linii spadkowego trendu, trwającego od połowy stycznia. Jeśli utrzyma się powyżej niej do końca sesji może się to stać sygnałem do rozpoczęcia korekty w ramach tej fali zniżek, co bez wątpienia pomogłoby utrzymać się indeksowi w trendzie bocznym.
Kontrakty na Nasdaq nie zareagowały jakoś nadzwyczajnie na dane o PKB. Wzrosły z 6 do 12 pkt., co pokazuje, iż inwestorzy mogą być ostrożni w ocenie tej informacji. O 15.45 mamy jeszcze indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan za kwiecień, który może nieco osłabić pozytywny wydźwięk opublikowanych danych. Nie poddają się one jednoznacznej ocenie, bo musimy pamiętać o nastrojach, jakie teraz panują wśród amerykańskich inwestorów. Z jednej strony obawiają się oni szybkiej podwyżki stóp procentowych, z drugiej nie widzą poprawy wyników finansowych spółek. Wzrost PKB to w dużej mierze wynik redukcji zapasów i dużych wydatków rządowych, a te czynniki nie są w stanie zapewnić trwałej poprawy koniunktury.
Niczego nie rozstrzygając można spodziewać się bardzo interesującej sesji w USA. Nasdaq zatrzymał się na wsparciu, więc znaczne oddalenie się od niego mogłoby na dłużej poprawić nastroje. Jednak jeśli sesja wypadnie słabo po tych dobrych danych to trudno będzie o nadzieję na wzrosty w najbliższej przyszłości.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu