Największy w tym udział ma Elektrim, na którym na wysokości połowy czarnej świecy z 23 kwietnia ujawniła się silna podaż, spychając kurs poniżej 3,60 zł z wcześniejszych 3,70 zł. Ale i tak wzrost wynosi blisko 5%.
Po drugiej stronie barykady mamy spadający o blisko 3% do 13 zł KGHM. W obrazie technicznym tej spółki nic się ostatnio nie zmieniło. Nadal dominuje trend spadkowy, a zwyżki z poprzednich sesji zatrzymały się tuż poniżej marcowego dołka i linii trzymiesięcznych zniżek. Wsparciem jest 12,90 zł, czyli połowa białego korpusu z 25 kwietnia, a potem ostatni dołek przy 12,35 zł. Zamknięcie poniżej drugiej z tych wartości otworzy drogę do testowania historycznego minimum.
Oprócz tych zmian cen tych papierów warto odnotować dalsze zwyżki mniej płynnych walorów: Amiki, Dębicy i Żywca. Osiągają one najwyższe ceny od drugiej połowy 2000 r., lecz płynność pozostawia tu wiele do życzenia.
W Eurolandzie mamy spadki i to pomimo pozostających na plusie kontraktów na Nasdaq. Nie ma się co dziwić. Tyle razy dawały one mylny obraz nastrojów na rynku technologicznym, że teraz inwestorzy w Europie już nie wierzą ich wskazaniom. Rynki dostaną dziś kolejną porcję informacji gospodarczych. O 16.00 mamy publikację PMI dla okręgu Chicago i dużo ważniejszy indeks zaufania konsumentów Conference Board. Oczekiwania są ostrożne i mówią o spadku PMI w kwietniu do 55 pkt. z 55,7 pkt. w poprzednim miesiącu. Wskaźnik zaufania ma spaść do 107,5 pkt. z wcześniejszych 110,2 pkt.
Krzysztof Stępień