Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 30.04.2002 15:50

Nie wiem co mam napisać by nie zanudzać czytelników. Jednak tym razem to nie

wina analityka, "to wina rynku", że zafundował nam taki marazm. Wprawdzie

dzisiaj było już nieco ciekawiej, za sprawą porannego wyskoku Elektrimu i

popołudniowego TPS.. Spadek na indeksie o 10 pkt bardziej dotkliwszy, ale

trudno mówić o jakiś znaczących sygnałach. Wprawdzie linia trendu naruszona

Reklama
Reklama

nieudanie po raz kolejny, ale bardziej patrzyłbym na zakres horyzontu niż na

linie trendu. One mogą być w obecnym marazmie chyba tylko dodatkiem

Indeks7.gif Kontrakty7.gif Jutro nie ma sesji, a w czwartek jest tylko

teoretycznie. Co zrobią przez te dni indeksy w Stanach bardzo trudno

powiedzieć. W dłuższym terminie oczywiście pełen pesymizm, ale

krótkoterminowo w Stanach polowałbym na odbicie (te z reguły są po takich

Reklama
Reklama

spadkach równie mocne). Jeśli chodzi o nasz rynek to jak pisałem w

Weekendowej - umiarkowany optymizm, choć bardziej dla zadeklarowania się,

niż jakiś sygnałów - tych po prostu po tak długim horyzoncie brak - zarówno

na "kreskach" jak i na wskaźnikach. Po 16:00 wrzucę jeszcze serię danych. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama