Choć sesja miała bezwzględnie negatywny wydźwięk ( traciły wszystkie firmy wchodzące w skład indeksu WIG20) to skala spadków nie była duża ( oczywiście poza kilkoma wyjątkami - Elektrim, Comarch, Prokom). To efekt publikowanych wyników kwartalnych, które w niektórych przypadkach bardzo rozczarowały inwestorów. Ratunek w postaci lekkiego odreagowania przyszedł ze strony TPSA, na korzyść której podziałała informacja o anulowaniu kar przez URTiP ( łącznie na kwotę 350 mln złotych). Lekkim optymizmem powiało także z zachodu - dobre dane z USA o wzroście wydajności pracy sprawiły, że giełdy zachodnioeuropejskie zaczęły odrabiać początkowe straty. U nas niestety odreagowanie było bardzo mizerne co nie świadczy dobrze o kondycji polskiego rynku. Dziś posiedzenie FED, od jego rezultatów oraz wypowiedzi Alana Greenspana zależy czy jutro będzie szansa na wzrost powyżej 1300 punktów.