Wciąż rozważamy to, czy wsparcie zostanie utrzymane, a nie mówimy o możliwości oddalenia zagrożenia jego przełamaniem. Sadząc po obrotach, które są większe, niż wczoraj, inwestorzy zaczęli poważniej obawiać się realizacji negatywnego dla posiadaczy akcji scenariusza i bardziej ochoczo, niż w poprzednich dniach pozbywają się papierów. Czy jednak będzie to wystarczające, by niedźwiedzie ostatecznie rozstrzygnęły sprawę na swoją korzyść? Tego w tej chwili nie da się jeszcze stwierdzić, bo nie ulega wątpliwości, iż byki zdecydowały nie sprzedawać tanio swojej skóry.
Wzrost obrotów w tak podbramkowej sytuacji ma duże znaczenie dla jakości sygnały z dzisiejszej sesji. Tak samo, jak duża aktywność inwestorów wzmocniła znaczenie negatywnego przesłania z wczorajszej sesji, każąc spodziewać się również dziś przewagi sprzedających, tak i ewentualne potwierdzenie przewagi podaży w dniu dzisiejszym rozstrzygać będzie o średnioterminowej koniunkturze. Ciągle jednak nie można wykluczyć, że determinacja byków okaże się tak duża, że nie dopuszczą one do zamknięcia poniżej 1285 pkt., co mogłoby się stać podstawą do większego odbicia. Ja od dłuższego czasu stawiam na spadki, ale zbytnia pewność siebie nie jest na rynku wskazana, więc trzeba mieć awaryjny scenariusz rozwoju wypadków. Póki co niewiele wskazuje na to, by właśnie on miał się realizować, choć już teraz widać, że losy wsparcia będą się ważyć do końca notowań.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu