Pocieszające jest to, iż sprzedający nie mają siły do definitywnego sforsowania wsparcia na wysokości 1285 punktów. Dalej stabilizatorem pozostaje PeKaO, które dzielnie opiera się jakiejkolwiek korekcie. Bardzo słabo wyglądają firmy nowych technologii ( brak reakcji na ostatnie wzrosty NASAQ), które dziś dalej spadały, a wśród "liderów" były oczywiście Comarch i Softbank. Rodzimy kapitał spekulacyjny nie jest na razie zainteresowany w kupowaniu ich akcji. Spadały także Compland oraz Prokom. Aż strach pomyśleć gdzie byłby dziś indeks WIG20, gdyby nie branża bankowa. Nie widać za bardzo nadziei na ożywienie - chyba jedyną skuteczną receptą byłoby wejście na rynek "gorącego" kapitału zza granicy. Ale chyba tylko nieliczni gracze wierzą w taki scenariusz.