Obroty przekraczają 50 mln zł, więc są mniej więcej na podobnym poziomie, jak wczoraj. Zmiany cen poszczególnych dużych spółek nie są duże, ale za to większość walorów z WIG20 traci na wartości. Jest to 15 spółek wobec 3 rosnących. Na razie nie widać przesłanek wskazujących na to, by trwająca sesja była znacząco inna od tych z poprzednich dni. I dlatego też można przypuszczać, że rynek utrzyma się w trendzie horyzontalnym. Do wsparcia WIG20 ma 15 pkt., więc przy tej zmienności, jaką mamy od dłuższego czasu jest to odległość bezpieczna. Z drugiej strony znaczenie ma poziom 1305-10 pkt. i ewentualne utwierdzenie się powyżej niego na zamknięciu byłoby dobrym sygnałem i dawałoby nadzieję na dalszy ruch w górę w ramach horyzontu.
Niewielkie minusy na kontraktach na amerykańskie indeksy ostudziły inwestorów na niemieckim rynku. DAX przebywa w pobliżu ostatniego zamknięcia. Za to o 0,8% rośnie CAC, który próbuje umocnić się powyżej dołka z pierwszej połowy kwietnia i tym samym potwierdzić dominację tendencji bocznej.
Nie pozostaje nic innego, jak czekać na dalszy rozwój wypadków. Trudno liczyć, ze ważne dane z USA, które dziś zostaną podane ożywią nasz rynek. Ale trzeba przypomnieć, iż o 14.30 opublikowana zostanie kwietniowa inflacja (prognoza +0,2%), a o 15.15 produkcja przemysłowa i wykorzystanie mocy produkcyjnych za kwiecień (prognoza odpowiednio 0,5% i 75,7%).