Chyba podstawowe pytanie, jakie ciśnie się na usta przy tak mocnym popycie na jedną z największych spółek na naszym parkiecie, o to, czy jest to zaczątek lepszych czasów dla posiadaczy akcji i ewentualnie wybicia z trendu horyzontalnego, pozostaje jednak w tej chwili ciągle bez odpowiedzi. Jeśli wzrost indeksu się nie powiększy i tym samym do zwyżki Tepsy nie przyłączy się większość dużych spółek nie będzie podstaw do traktowania tych notowań w inny sposób, jak kolejną odsłonę ruchu horyzontalnego. Jego górne ograniczenie znajduje się w okolicach 1370 pkt., ale dziś indeks nie znalazł się jeszcze nawet powyżej zamknięcia z 29 kwietnia przy 1336 pkt. Na razie balansuje na wysokości opadającej linii, łączącej kolejne szczyty od połowy stycznia.
Drugim najpłynniejszym walorem dzisiejszych notowań jest Agora, która o 2,5% odbiła się od wsparcia w postaci lutowego dołka. Ruchowi temu towarzyszą już teraz większe obroty, niż przez cały wczorajszy dzień, co jest niewątpliwie pozytywnym sygnałem i daje szansę na trochę większe odbicie. Pierwszym oporem jest 59 zł, gdzie wypadł dołek 8 maja, potem 61 zł jako dołki z marca i kwietnia, a także przełamana SK-100.
Na giełdach Eurolandu bez kierunku. Indeksy trzymają się blisko środowych zamknięć zresztą tak samo, jak kontrakty na amerykańskie indeksy. Ale póki wskaźniki giełd Eurolandu będą pozostawać w wielomiesięcznych trendach bocznych, nie będą miały większego wpływy na to, co dzieje się u nas.