Obroty przekroczyły 430 mln zł, czyli już teraz są największe od 10 stycznia. Wsparciem dla indeksu jest poziom 1385 pkt., gdzie znajduje się utworzona dzisiaj luka hossy. Rozpościera się ona w strefie 1368-85 pkt., co daje bardzo solidne wsparcie. Jako niekorzystny czynnik należy wskazać próbę przełamania 1408 pkt., która teraz okazuje się nieudana. Skoro więc byki odpuściły na tej wysokości, to może to oznaczać chęć do bardziej zdecydowanej realizacji zysków. A w przypadku wielu spółek są one po ostatnich dość pokaźne.
To, co najbardziej zwraca uwagę to wielkość wolumen na TP.S.A. Przekroczył on 4,7 mln akcji. To oznacza, że będą one największe od momentu debitu na rynku akcji pracowniczych tej spółki w listopadzie 2000 r. Ta wielość robi duże wrażenie. Zobaczymy, jak przy tym zachowa się kurs na koniec dnia.
Interesujące jest też to, że już kilka walorów przeszło na stronę południową. Oprócz Budimexu i ING BSK, na których obroty są malutkie, są to Orbis, Agora, ComArch, Elektrim i Netia. Szczególnie w przypadku dwóch pierwszych spółek sprawa jest ciekawa, bo również wczoraj zachowywały się one dość słabo. Nie można więc powiedzieć, że inwestorzy kupują "jak leci". A obserwacje dotyczące najgorszych spółek na tak mocnych sesjach przydają się później w przyszłości, bo są to zazwyczaj pierwsi kandydaci do spadków w razie pogorszenia koniunktury.
Dane o bilansie amerykańskiej wymiany handlowej za marzec były bliskie oczekiwań, więc nie wpłynęły na nastroje na zagranicznych giełdach. Ważniejszy będzie wstępny odczyt indeksu nastrojów Uniwersytetu Michigan za maj, który zostanie podany o 15.45. Oczekuje się wzrostu do 95 pkt. z 93 pkt. w kwietniu.
Krzysztof Stępień