Cały czas cierpliwie czekamy na wybicie z niego, co określiłoby kierunek rynku w dłuższej perspektywie. Wybicie w dół oznaczałoby, że mocne odbicie z połowy maja było korektą trzymiesięcznych spadków, wybicie w górę dawałoby szansę na test 1500 pkt. na WIG20.
W ostatnich dniach coraz większe znaczenie dla zachowania naszego parkietu ma koniunktura na światowych giełdach. A ta jest słabiutka, o czym dobitnie przekonały piątkowe notowania w USA. Bardzo dobre dane nie wystarczyły do zamknięcia na wyraźnych plusach. To była reakcja typowa dla trendu spadkowego. Inwestorzy coraz bardziej obawiają się nie o stan gospodarki, ale o rozwój sytuacji polityczno-militarnej. Konflikt pakistańsko-indyjski, a także kolejne informacje o możliwości zapobieżenia atakom z 11 września tworzą klimat niepewności, a tego rynki akcji najbardziej nie lubią. Indeksy w Eurolandzie są ponownie blisko kluczowych wsparć. DAX wykonał w piątek ruch powrotny do majowych minimów, a dziś na początku sesji znów traci. CAC jest także poniżej ostatniego minimum. Giełda w Londynie dziś i jutro jest nieczynna.
Wygląda więc na to, że będziemy oczekiwać na dalszy rozwój sytuacji na światowych giełdach i w ich rytm będzie przebiegać sesja. Bardzo niski obrót na początku sugeruje, że znów niewiele się wyjaśni, choć trzeba pamiętać, że WIG20 nie ma już miejsca na dalszy spadek.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu