Jednak później rynek zaczął "konsumować" informację o przekazaniu w poniedziałek z ZUS do OFE zaległych 266 mln zł. Część z tych pieniędzy może zostać ulokowana w giełdowe akcje. Indeks zaczęły podnosić w górę papiery Telekomunikacji Polskiej, które do końca sesji zyskały prawie 3% na wartości. Jednak największy obrót zanotowano na akcjach Pekao (40 mln zł). Dopiero zdecydowany atak popytu na tym walorze w drugiej część sesji przesądził o optymistycznym obrazie poniedziałkowej sesji. Na zamknięciu za akcje banku płacono po 115 zł (+4,1%). Do wzrostu głównego indeksu przyczynił się także PKN Orlen (+1,5%).
Zainteresowanie pozostałymi blue chipami było już zdecydowanie mniejsze, z wyjątkiem Orbisu, na którym obrót przekroczył 22 mln zł (+1,8%). Było to jednak zasługą przeprowadzenia kilku umówionych transakcji dużymi pakietami akcji hotelarskiej firmy.
Silniejszego wzrostu nareszcie doczekali się akcjonariusze Elektrimu (+6,4%), dzięki informacji o wykupie przez BRE części obligacji od wierzycieli spółki za 100 mln euro. Decyzja ta może ułatwić podpisanie porozumienia z obligatariuszami i zwiększa szanse na uratowanie holdingu przed bankructwem. Nie została jednak dobrze przyjęta przez akcjonariuszy BRE (-1,2%), którzy boją się ryzykownych posunięć banku.
Na wartości sektor zyskał informatyczny, gdzie wyróżnił się najlepiej ostatnio postrzegany przez inwestorów Prokom (+2,5%).
Dariusz Jarosz