Cały czas tkwimy na poziomie 1380 pkt. i chyba nikt nie będzie się teraz
zajmować rynkiem. Jedynie zamieszanie w Eurolandzie lub na kontraktach w USA
może nas wyrwać z marazmu. Mam jednak nadzieje, że oglądania meczu nic
inwestorom nie popsuje, a obroty i zmienność wrócą dopiero po meczu, na
otwarcie amerykańskich giełd 79 80 POLSKA GOLA !!! ;-) MP