Nasz WIG20 nie poddaje się i pozostaje w pobliżu ostatniego zamknięcia. Przypomnijmy, że wypadło ono dokładnie w połowie poniedziałkowego białego korpusu, ale sprowadziło indeks z powrotem do wnętrza konsolidacji. W rezultacie ponownie zagrożone jest wsparcie na poziomie 1362-68 pkt., od którego dzieli nas tylko 6 pkt. Obroty nie mogą zadowalać, choć mają szansę być większe od wczorajszych. Teraz właściciela zmieniły akcje za 50 mln zł.
Z największych spółek na uwagę zasługują notowania Computerlandu, tracące blisko 3%. To oznacza spadek do 124,50 zł i powrót poniżej dopiero co przełamanego oporu w postaci marcowego maksimum. Do tego mamy do czynienia z próbą zasłonięcia ostatniej luki hossy, co jeśli sesja zakończy się poniżej 126 zł będzie złym sygnałem i może zapowiadać ponowną próbę przełamania wsparcia przy 114 zł, będącego dolnym ograniczeniem trwającego od początku roku trendu bocznego. Niepokojący jest też wzrost obrotów na wczorajszej i dzisiejszej sesji, kiedy to kurs wyraźnie tracił. We wtorek spadł o ponad 3%.
Na kilku spółkach z WIG20 obroty są znów symboliczne. Ta uwaga dotyczy KGHM, gdzie obróciło się niecałe 30 tys. akcji, czy też Orbisu z wolumenem niecałych 1 tys. papierów. To wskazywałoby na utrzymanie się indeksów przez kolejną sesję w trendzie bocznym.